DNS (Domain Name System) to w uproszczeniu książka telefoniczna internetu. Jako webdeveloper konfiguruję te parametry niemal przy każdym projekcie – od prostego podpięcia domeny pod hosting, po zaawansowane ustawienia poczty firmowej. Jeśli proces ten zostanie przeprowadzony błędnie, Twoja strona zniknie z sieci, a e-maile mogą przestać docierać do odbiorców. Poniżej wyjaśniam, jak przejąć kontrolę nad swoją domeną bez technicznego żargonu.
DNS to system rozproszonej bazy danych, który tłumaczy nazwy domen (np. davidburdelak.pl) na numeryczne adresy IP (np. 192.168.1.1). Gdy wpisujesz adres w przeglądarce, komputer nie wie, gdzie szukać plików strony. Wysyła więc zapytanie do serwera DNS, który odsyła mu "współrzędne" serwera docelowego.
Konfiguracja odbywa się zazwyczaj w panelu u rejestratora Twojej domeny. Oto proces, który przechodzę przy każdym nowym projekcie:
Pro tip: Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoje zmiany już działają, użyj narzędzia whatsmydns.net. Pozwala ono podejrzeć stan propagacji na serwerach w różnych częściach świata.
Zrozumienie typów rekordów to podstawa zarządzania stroną i pocztą firmową.
Podstawowy rekord łączący domenę z adresem IPv4 serwera. To tutaj wskazujesz, na którym hostingu znajduje się Twoja strona.
Tworzy alias dla innej domeny. Często używany do ustawienia subdomeny "www", która ma kierować na domenę główną.
Kluczowy dla działania e-maila. Wskazuje serwery pocztowe obsługujące Twoją domenę. Błędny rekord MX oznacza brak przychodzących wiadomości.
Wykorzystywany do weryfikacji własności domeny (np. w Google Search Console) oraz do zabezpieczeń poczty (rekordy SPF, DKIM, DMARC), które chronią przed podszywaniem się pod Twój adres. Wpis ten jest również kluczowy, gdy konfigurujesz certyfikat SSL metodą weryfikacji rekordów domeny.
Ważne pojęcie: TTL (Time to Live). To czas (w sekundach), przez jaki serwery DNS przechowują kopię Twojego rekordu. Jeśli planujesz migrację strony, zmniejsz TTL wcześniej, aby zmiany rozeszły się po sieci niemal natychmiast.