David Burdelak
Blog

Dług technologiczny - czym jest i jak go ograniczyć?

Dług technologiczny


Dług technologiczny to jedna z tych rzeczy, które powstają niezauważalnie, a później nie pozwalają projektowi urosnąć. Początkowo strona działa poprawnie, sklep sprzedaje, CRM rejestruje leady. Po roku zaczyna się walka z czasem – aktualizacja systemu trwa dłużej niż powinna, integracje się sypią, a każda poprawka wymaga testów w kilku miejscach. To nie przypadek, tylko skutek decyzji podejmowanych „na skróty”.

Nie chodzi o brak umiejętności. Dług technologiczny jest najczęściej efektem presji biznesowej: trzeba było wdrożyć coś szybciej, taniej, „tymczasowo”. Problem w tym, że w technice tymczasowo bardzo często oznacza „na zawsze”.


Czym naprawdę jest dług technologiczny?

W uproszczeniu, dług technologiczny to różnica między tym, jak coś powinno być zrobione, a tym, jak zostało zrobione, by działało teraz. W projektach webowych dług technologiczny pojawia się w wielu formach:

  • modyfikacje w core CMS-a, które blokują aktualizacje,
  • zbyt duża liczba wtyczek o niepewnym pochodzeniu,
  • integracje API pisane na szybko, bez wersjonowania,
  • brak testów automatycznych, przez co każda zmiana to ryzyko regresji,
  • niespójne konwencje kodu między członkami zespołu.
Takie decyzje wydają się niegroźne na początku, ale w dłuższej perspektywie prowadzą do spadku wydajności i utraty kontroli nad kodem.

Dług technologiczny a skalowanie projektów

Najbardziej odczuwalnym skutkiem długu jest utrata skalowalności. Projekt, który działał dobrze przy tysiącu użytkowników, zaczyna się krztusić przy dziesięciu tysiącach. Każda nowa funkcja wymaga zmian w wielu miejscach, a integracja z nowym systemem staje się niemożliwa bez przepisywania fragmentów kodu.

W sklepach internetowych widać to na przykładzie rosnących katalogów produktów – zapytania SQL przestają być wydajne, pamięć podręczna nie jest prawidłowo czyszczona, a czasy odpowiedzi API rosną wykładniczo. W systemach CRM dług technologiczny utrudnia rozbudowę o nowe moduły raportowe, bo logika danych została zakodowana bez warstwy pośredniej. Na poziomie stron internetowych problem objawia się pogorszeniem Core Web Vitals – coraz dłuższe ładowanie zasobów, niestabilność interfejsu, trudności z obsługą multimediów.

To moment, w którym projekt zaczyna spłacać „odsetki” – każda poprawka wymaga coraz większego nakładu pracy.

Najczęstsze przypadki długu technologicznego które spotkałem

Najbardziej kosztowne przypadki długu technologicznego widzę w projektach, które „działają zbyt długo”. W jednym z audytów strony firmowej zauważyłem, że większość zdjęć dodawanych w systemie ważyła po kilka megabajtów. Brak optymalizacji powodował spadek szybkości ładowania strony, pogorszenie Core Web Vitals i zwiększone zużycie transferu. Każda próba poprawy wymagała ręcznej optymalizacji setek plików, co znacząco wydłużało wdrożenia.

W innym przypadku podczas tworzenia nowej wersji strony stosowano pełne linki do wewnętrznych podstron i zasobów zamiast linków względnych. Gdy zmieniono domenę lub wersję www/bez www, powstały dziesiątki zbędnych przekierowań 301. Z punktu widzenia architektury strony było to klasyczne odbicie długu – zmiana w jednym miejscu wymagała poprawek w kilkudziesięciu plikach i komponentach.

Takie przypadki pokazują, że dług technologiczny powstaje przede wszystkim na poziomie architektury i implementacji front-endu, a jego konsekwencje odczuwalne są przy każdej większej aktualizacji lub próbie skalowania projektu.

Vibe coding – nowoczesne źródło długu technologicznego

Era narzędzi AI wprowadziła nowy typ długu – vibe coding. To tworzenie kodu „na wyczucie”, często z pomocą generatorów, bez zrozumienia kontekstu projektu. Kod działa, ale nikt nie wie dlaczego.

Najczęściej dotyczy to sytuacji, gdy developer korzysta z AI do szybkiego wygenerowania fragmentu funkcji, zapytania SQL lub skryptu front-endowego. Efekt bywa pozornie poprawny, lecz po kilku iteracjach projekt składa się z niespójnych fragmentów, które nie mają wspólnej logiki ani standardu. Kiedy trzeba wprowadzić zmianę, zespół nie potrafi już określić, które fragmenty kodu są bezpieczne do modyfikacji.

AI może być ogromnym wsparciem, ale bez zasad wersjonowania, code review i dokumentacji zamienia się w generator długu. To zjawisko jest szczególnie groźne w projektach webowych, gdzie wiele elementów musi współdziałać: front-end, back-end, integracje, API, SEO i bezpieczeństwo.

Jak ograniczyć dług technologiczny?

Nie da się go uniknąć całkowicie, ale można go kontrolować. Najważniejsze to traktować dług jak koszt, który trzeba wpisywać w plan rozwoju.

W praktyce pomaga kilka zasad:

  • Stały budżet techniczny – np. 15% czasu każdego sprintu przeznaczone na refaktoryzację i aktualizacje.
  • Automatyzacja procesów CI/CD, dzięki czemu zmniejsza się liczba błędów ludzkich.
  • Code review i testy jednostkowe, nawet jeśli obejmują tylko kluczowe funkcje.
  • Aktualizacja zależności i rezygnacja z nieużywanych wtyczek.
  • Dbanie o jakość SEO i wydajność – automatyczna kompresja obrazów, analiza łańcuchów przekierowań, kontrola Core Web Vitals.

Każdy z tych elementów nie tylko ogranicza ryzyko długu, ale też poprawia stabilność projektu i umożliwia jego skalowanie.

Dług technologiczny w skrócie

  • Dług technologiczny to nie błąd, lecz konsekwencja decyzji odkładanych na później.
  • W stronach, sklepach i CRM-ach blokuje rozwój, skalowanie i integracje.
  • Vibe coding i brak dokumentacji tworzą nowy, trudniejszy do wykrycia rodzaj długu.
  • Dług SEO – np. ciężkie obrazy i błędne linkowanie – realnie wpływa na pozycje w Google.
  • Kluczem jest ciągła profilaktyka: refaktoryzacja, automatyzacja i kontrola jakości.

Temat długu technologicznego wraca przy każdym audycie technicznym, szczególnie tam, gdzie projekt był rozwijany etapami bez spójnej strategii. Z zewnątrz wszystko działa, ale wewnątrz system staje się nieelastyczny i trudny do utrzymania. Dla mnie dług technologiczny to nie tylko kwestia kodu – to miara odpowiedzialności zespołu wobec przyszłości projektu. Jeśli decyzje są podejmowane świadomie, dług można spłacić. Jeśli są odkładane, projekt przestaje rosnąć.